
Około godziny
21:00 w niedzielę (14.04.2013r.) przed Korszami wypadła z
torów lokomotywa pociągu TLK Intercity jadącego ze Szczecina
do Białegostoku. Pociągiem podróżowało około 160 pasażerów.
Nikomu nic się nie stało.
NIEDZIELA OBFITOWAŁA W
"WYPADKI"
Jadąc w ostatnią niedzielę
pociągiem TLK „Warmia” relacji Kraków Płaszów – Olsztyn
Główny kolejny raz miałem ciekawe „doświadczenia”. Pociąg
zatrzymał się na malutkiej wiejskiej stacji Gągławki
oddalonej o około 20 km od Olsztyna. Postój trwał ponad
godzinę czasu. Kierownik pociągu oraz konduktor informowali
pasażerów, że przymusowy przystanek wynika z przyczyn
technicznych.
Po chwili okazało się, że owe
techniczne problemy były spowodowane wypadkiem. Tuż przed
stacją Olsztyn Zachodni pod kołami pociągu zginął mężczyzna.
Ruch pociągów przyjeżdżających z różnych kierunków do
Olsztyna był sparaliżowany. Obsługa naszego pociągu
wyglądała na zdezorientowaną.
Pytaliśmy czy pociąg TLK
„Rybak”, do którego się przesiadamy w Olsztynie Głównym
będzie na nas czekał? Pytanie trzeba było ponawiać
kilkakrotnie, aby konduktor na nie odpowiedział. Po dłuższym
zastanowieniu z niepewnym głosem odparł, że pociąg będzie
czekał.
Pasażerów jadących w kierunku
Elbląga informowano, że bilet TLK Intercity będzie
honorowany w pociągu Przewozów Regionalnych. Po przyjeździe
do Olsztyna Głównego zaczęliśmy szukać naszego pociągu TLK
do Korsz. Pozostali ludzie robili to samo. Z peronu na peron
w ciemnym przejściu ludzie wręcz na siebie wpadali w
pośpiechu. Panował wielki chaos. Okazało się, że nasz TLK
odjechał.
W akcie desperacji wsiedliśmy
do pociągu PR, który właściwie już ruszał w kierunku Korsz.
Nie wiedzieliśmy czy nasze bilety będą honorowane w
Przewozach Regionalnych. Na szczęście kierowniczka pociągu
poinformowała, że jest porozumienie spółek i bilety są
dzisiaj honorowane. Pani kierownik stwierdziła wręcz, że
dzisiaj jedziemy za darmo z Przewozami Regionalnymi.
Zastanawiam się czy tak do końca za darmo skoro zapłaciliśmy
za tę podróż na całej trasie przewoźnikowi Intercity TLK?!
Komfort pociągów TLK Intercity i Przewozów Regionalnych jest
zdecydowanie inny. Szybkość przemieszczania oraz ilość
postojów również nie porównywalna. Ceny biletów również
pozostawiają wiele do życzenia.
Tuż przed Korszami nasz pociąg
osobowy zdecydowanie zwolnił a nawet na chwilę się
zatrzymał. Ku mojemu i innym zdziwieniu z ograniczoną
prędkością mijaliśmy pociąg TLK którym mieliśmy jechać z
Olsztyna do Korsz. W tymże pociągu zobaczyć można było
zdenerwowanych ludzi. Okazało się, że lokomotywa
pośpiesznego pociągu TLK „Rybak” relacji Szczecin Główny -
Białystok wypadła z torów. Cieszyć się należy, że nic nikomu
się nie stało, że lokomotywa się nie przewróciła i drugi tor
był przejezdny.
Gdy mijaliśmy ten pociąg
nasunęła mi się pewna myśl: że nie zawsze „POŚPIECH” jest
dobry.
Na miejsce zdarzenia przybyła
policja, straż pożarna, ratownicy medyczni, pracownicy
kolei. Straż pożarna pomogła podróżnym w przejściu do
podstawionego obok pociągu zastępczego.
-
-
FOTO GALERIA







fot. Dzięki uprzejmości OSP w Korszach
http://ospkorsze.strefa.pl/